TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Bezpieczeństwo » Amerykanie zainfekowali malware rosyjską sieć energetyczną
Niedziela, 16 Czerwiec 2019 11:55, Wpisany przez Maksym Słomski
atomic power plant

Potwierdzona informacja.


Nie mylą się ci, którzy uważali, że najwięcej wojen w XXI wieku toczonych będzie za pośrednictwem Internetu. Amerykańskim hakerom pracującym na zlecenie rządu udało się po raz kolejny "wstrzyknąć" kod do rosyjskich systemów odpowiadających za działanie sieci energetycznej w Rosji. Doniesienia w tej sprawie przekazuje dziennik New York Times.

Amerykanie podejmują podobne kroki regularnie od 2012 roku. Wcześniej oprogramowanie miało za zadanie wyłącznie monitorować działania Rosjan w zakresie energetyki. Teraz, według doniesień, Amerykanie umieścili w rosyjskim systemie malware mogące "sparaliżować elektrownie operujące na terytorium Rosji". W jaki sposób? Nie wiadomo.

Ruch ze strony Stanów Zjednoczonych ma być po części tylko ostrzeżeniem, ale przy okazji zostawiać też furtkę na wypadek szeroko zakrojonego konfliktu na linii Waszyngton - Moskwa. Kod jest według źródła "nie do wykrycia" i w uśpieniu czeka na aktywację. Skutki jego działań są trudne do oszacowania.

Krok podjęty przez Amerykanów jest częścią szeroko zakrojonych działań, które mają pokazać możliwości amerykańskich ekspertów ds. bezpieczeństwa cybernetycznego i pokazać Rosji, że "Wujek Sam" jest potęgą w dziedzinie cybernetyki. NY Times podaje, że wszystkie powyższe informacje przekazują "byli i obecni" oficjele administracji rządowej, związani między innymi z komórką operującą wewnątrz Pentagonu. Rząd amerykański nie sprecyzował jakie konkretnie działania podjęto.

Sprawę krótko skomentował John Bolton, jeden z doradców prezydenta Trumpa. "Stany Zjednoczone muszą podejmować tego rodzaju kontrowersyjne decyzje i wyprzedzać ruchy wykonywane ze strony Rosji i innych krajów mogących stanowić zagrożenie dla obronności kraju. Wysyłamy czytelny sygnał, że jeśli ktoś będzie przeciwko nam - poniesie tego konsekwencje." - powiedział. Wtóruje mu szef USCYBERCOM Paul M. Nakasone, który również wyznaje kontrowersyjną doktrynę obrony poprzez atak.

Amerykańskie postępowanie wynika w dużej mierze z zeszłorocznych działań hakerów powiązanych z administracją rządową Rosji. Ci mieli wykonywać różne operacje mające na celu wykrycie luk w amerykańskich systemach energetycznych. Działający na zlecenie rosyjskiego rządu próbowali włamać się do systemów komputerowych w Wolf Creek Nuclear Operating Corporation.

Wielu ekspertów twierdzi, że w przestrzeni internetowej od miesięcy prowadzona jest "zimna wojna" pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Czytając takie doniesienia trudno się z tym nie zgodzić.

Źródło: New York Times