TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Instalki.pl » Testy » Hardware » Test Manta MEZO 1 - przyzwoity smartfon w dobrej cenie
Piątek, 30 Czerwiec 2017 12:31, Wpisany przez Aleksander Piskorz

Test ASUS ZenFone 3

To naprawdę przyzwoity smartfon w niskiej cenie.


Manta to marka, którą sporo osób kojarzy zapewne ze sprzętu oraz akcesoriów przeznaczonych do komputera. Firma zaczęła tworzyć także smartfony, a do naszej redakcji i w moje ręce trafił model MEZO 1. Patrząc na cenę tego sprzętu wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać, jednak muszę przyznać, że wspomniany producent i jego smartfon zaskoczyli mnie naprawdę pozytywnie.

MEZO 1Specyfikacja
Procesor i grafika MediaTek Quad-core 1.3 GHz
GPU: Mali-T720
Pamięć RAM 1GB LPDDR3
Pamięć masowa 8 GB
Karta pamięci microSD do 32 GB
Wyświetlacz 5.5” IPS TFT HD
Rozdzielczość 1280x 720 px
Czujniki czytnik linii papilarnych, akcelerometr, żyroskop, czujnik światła, kompas, sensor RGB, podczerwień
Akumulator 2200 mAh
Aparat fotograficzny 8 MP, autofokus, dioda LED
Z przodu: 5 MP, dioda LED
System operacyjny Android 6.0
Transmisja danych UMTS/WCDMA/TD-SCDMA/LTE
Łączność i lokalizacja Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0
GPS 
Złącza micro-USDB, jack 3,5mm
Typ karty SIM 2 x microSIM
Dual SIM
Wymiary (dł./sz./g.) 154,7 x 77,4 x 8,8 mm
Masa 185 g

Wygląd i pierwsze wrażenia

W pudełku trafiła do mnie złota wersja modelu MEZO 1 – muszę przyznać, że nigdy nie miałem smartfona w tym kolorze, tak więc sam byłem ciekaw, jak ów kolorystyka wypada podczas codziennego użytkowania. Na pierwszy rzut oka oraz po rozpakowaniu pudełka, w oczy od razu rzuca się duża i poprawnie spasowana konstrukcja. Manta ewidentnie chciała stworzyć namiastkę uczucia "premium" - tylna obudowa wygląda, jak szczotkowane aluminium, ale niestety jest to po prostu ładnie wyglądający plastik - nic więcej.

DSC 0953

Całość sprawia wrażenie naprawdę solidnie spasowanej: okazało się, iż w tym smartfonie bateria znajduje się w pudełku i przed uruchomieniem trzeba ją włożyć. To nieco mylące, jednak dobrze, że producent zadbał o możliwość zdjęcia tylnej obudowy. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, jak dobrze została ona złożona – przez pierwsze kilka minut myślałem, że smartfon, podobnie jak u konkurencji, został wyprodukowany w postaci jednolitej bryły.

Tylna obudowa zaczepia się w kilku miejscach i trzeba użyć nieco siły, aby usłyszeć "klik" oznaczający poprawne dopasowanie elementów. Zarówno na początku, jak i po dwutygodniowym użytkowaniu i kilkukrotnym ściąganiu obudowy, MEZO 1 nie dawał żadnych oznak, iż ze spasowaniem jest coś nie tak. Zarówno czytnik linii papilarnych, jak i aparat także pozostały na swoich miejscach działając bez większych problemów. Ten pierwszy z wymienionych zaskoczył mnie sprawnym działaniem, choć momentami musiałem nieco mocniej "włożyć" w niego swój palec, aby odblokować ekran. Mimo to, zdecydowanie duży plus dla Manty.

Mezo 1 czytnik

Pod tylną obudową znalazło się miejsce na baterię oraz karty SIM – MEZO 1 wspiera bowiem dual-SIM bez najmniejszego problemu. Przedni panel smartfona prezentuje się elegancko, jednak ma swoje wady. Producent umieścił fabrycznie na ekranie folię ochronną, która mimo wszystko łatwo zbiera odciski palców oraz delikatne rysy. Byłem zdziwiony, że przez dwa tygodnie udało mi się nazbierać ich aż tyle na przednim panelu - biorąc pod uwagę, iż każdy sprzęt elektroniczny traktuję jak jajko. Na dole, pod wyświetlaczem, Manta postanowiła umieścić przyciski dotykowe.

Mezo 1 tyl

Niestety, żaden z nich nie jest podświetlony
, co wymaga chwili skupienia podczas użytkowania – szczególnie, jeśli robimy to późnym wieczorem lub w nocy. W tym miejscu znajdziemy także głośnik oraz standardowy wtyk do ładowania, micro USB.

Tak naprawdę przedni panel smartfona nie wyróżnia się niczym szczególnym – jest po prostu estetycznie. Plastikowa obudowa z biegiem czasu z pewnością będzie się wycierała. Muszę odnotować, że po dwóch tygodniach z logo nadrukowanego na tylnej klapce pojawiły się odpryski schodzącego lakieru... 

«« Początek « Poprzednia 1 2 3 Następna » Ostatnie »»
(Strona 1 z 3)