TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Instalki.pl » Testy » Hardware » Trust GXT 363 7.1 - test słuchawek dla graczy z systemem wibracji
Środa, 22 Marzec 2017 12:24, Wpisany przez Wojtek Onyśków
Trust GXT 363 3Testujemy słuchawki z funkcją wibracji.

Wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1, potężne przetworniki 50 mm, niebieskie podświetlenie i system wibracji – takimi parametrami kusi nas nowy model słuchawek firmy Trust. GXT 363 to propozycja ze średniej półki, kosztująca około 260 złotych (zobacz oferty w sklepach internetowych). Czy w tej kwocie można się spodziewać dobrego dźwięku i solidnego wykonania? Sprawdzamy.

Trust GXT 363 7.1Specyfikacja
Rodzaj Nauszne
Membrany 50 mm
Komunikacja z komputerem USB
Pasmo przenoszenia 20-20000 Hz
Impedancja 32 Ohm
Długość przewodu 3 m
Czułość 112 dB
Mikrofon Wbudowany

Wygląd i pierwsze wrażenia

Słuchawki tworzone z myślą o graczach zdążyły nas już przyzwyczaić do futurystycznego designu i stosunkowo dużego rozmiaru. Nie inaczej jest w przypadku firmy Trust i modelu GXT 363, w którym producent postawił na kosmiczny wygląd.

Główna część słuchawek jest wykonana z dziwnego materiału. Z wyglądu i dotyku przypomina on nieco pudełka wykonane z surowców odzyskanych w procesie recyklingu. Jego trwałość przeczy jednak tej teorii, choć z drugiej strony bardzo łatwo go zarysować ostrym przedmiotem.

Trust GXT 363 1

GXT 363 pod względem kształtu jest dość klasyczną konstrukcją. Mamy tu do czynienia z olbrzymimi muszlami i stopniowo regulowanym pałąkiem. Pomimo swoich rozmiarów słuchawki okazały się dla mnie nie do końca wygodne – przydałby się 1-2 stopnie regulacji więcej, by nieco poluzować konstrukcję.

Zarówno wnętrze muszli, jak i wewnętrzna część pałąka, zostały pokryte grubą i miękką gąbką. Mają one zapewniać odpowiedni komfort użytkowania.

Trust GXT 363 4

Niestety słuchawki dość mocno przylegają do głowy, wywołując nieprzyjemny ucisk. W moim przypadku ból odczuwalny był szczególnie z lewej strony, przez co słuchawki musiałem kilkukrotnie poprawiać, by uzyskać jak najbardziej optymalne ułożenie.

Sytuacji nie sprzyja dość sztywna konstrukcja. To prawdopodobnie właśnie ona odpowiada za niedogodności, choć należy zaznaczyć, że nie pojawiały się one za każdym razem. Dyskomfort był jednak często odczuwalny, za co należy się minus.

Na lewej muszli zamocowany został plastikowy i mało elastyczny mikrofon. Gdy nie jest potrzebny, można go przekręcić do góry, by nie przeszkadzał.

Słuchawki komunikują się z komputerem za pomocą złącza USB. Jest to zatem sprzęt stricte komputerowy i nie skorzystamy z niego w przypadku urządzeń przenośnych. Producent zadbał o długi kabel w oplocie, dzięki czemu nie powinien zbyt szybko ulec zniszczeniu.

Na kablu znaleźć można dość sporej wielkości pilot, za pomocą którego sterujemy głośnością, podświetleniem słuchawek, mikrofonem oraz wibracjami. Muszę przyznać, że Trust to jedna z nielicznych marek, która wie, w jakiej odległości od słuchawek umieścić pilot, by był on zawsze pod ręką. Znajduje się on w takiej pozycji, że sięganie po niego ręką jest po prostu naturalne.

Trust GXT 363 6

Chwilę należy się również zatrzymać przy podświetleniu. GXT 363 zostały utrzymane w czarno-niebieskich barwach, które są uzupełniane przez niebieskie podświetlenie muszli, końcówki mikrofonu oraz pilota. Wygląda to dość schludnie i przemyślanie. Podświetlenie można w każdym momencie wyłączyć.

Pod względem wyglądu słuchawki wypadają naprawdę przyzwoicie. Szkoda, że wraz z nim nie idzie większa wygoda użytkowania, choć zdarzało mi się korzystać z jeszcze mniej wygodnych konstrukcji.

«« Początek « Poprzednia 1 2 Następna » Ostatnie »»
(Strona 1 z 2)