TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Środa, 26 Listopad 2014 11:55, Wpisany przez Rafał Predko

retrro flatout logo

Fani piłki nożnej to grupa społeczna, która stanowi zdecydowaną większość pośród kibiców wszelakich maści dyscyplin sportowych. W kręgach tych, mecze piłkarskie uznawane są za prawdziwe święto, piłkarze zaś unoszeni zostają do miana bożyszczy tłumów by nie powiedzieć herosów. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że za indywidualnymi sukcesami zawodników jak i osiągnięciami całych drużyn, stoją osoby zwane menadżerami. To właśnie oni dobierając sobie współpracowników, podejmując decyzje taktyczne oraz gospodarując budżetem finansowym, starają się wynieść podległy sobie zespół na piedestał piłkarskiego panteonu. Dzięki grze Football Manager 2015 mamy niepowtarzalną okazję, podjąć się wyzwań typowych dla tej właśnie profesji. O aspektach menadżerskiej fuchy traktować będzie właśnie poniższa recenzja. Zapraszamy...

Rozpoczynając niniejszy tekst czuję, że powinienem wyznać jedną ze swych wielkich tajemnic - otóż nie jestem i nigdy nie byłem fanem piłki nożnej. Nigdy też nie grałem w żadne gry menadżerskie, unikając ich niczym diabeł święconej wody. Wyobraźcie sobie więc moje przerażenie, gdy okazało się, że przypadła mi w udziale recenzja najnowszej odsłony, najbardziej kultowej produkcji z tegoż gatunku czyli Football Manager 2015.

Traktując całe to zajście jako jedno z życiowych wyzwań, postanowiłem „przepękać tych kilka godzin”, zgłębiając tajniki dzieła firmy Sports Interactive, które w naszym kraju wydane zostało przez firmę Cenega. Powiem Wam, że ku mojemu przeogromnemu zdziwieniu, czas spędzony z Football Manager 2015, uznaję za nieskłamaną przyjemność. Cóż więc w trakcie rozgrywki czuć muszą prawdziwi koneserzy piłkarskich zmagań, którym do dyspozycji oddano tak wiele możliwości? Mogę sobie to jedynie wyobrazić. Zacznijmy jednak od początku.

1
Uruchamiając grę po raz pierwszy, moje nastawie było bardzo, ale to bardzo sceptyczne. Przekonany, że oto czeka mnie najnudniejszy z możliwych do wyobrażenia sobie wariantów gry komputerowej, rozpocząłem rozgrywkę.

Football Manager 2015 przywitał mnie dość ubogim pod względem wizualnym menu głównym, które oprócz możliwości rozpoczęcia nowej kariery, gry sieciowej oraz powrotu do poprzednio zapisanych stanów rozgrywki, oferuje też opcje, pozwalające spersonalizować niektóre aspekty naszej gry. Nie czekając zbyt długo postanowiłem rozpocząć zabawę.

Wcześniej zostałem też zapytany o mój stopień zaawansowania względem poprzednich odsłon serii, co pozwoliło mi skorzystać z wariantu dla świeżo upieczonych laików. Wybór taki wspiera bowiem podpowiedziami na temat wszystkich pojawiających się w grze opcji, okien wyboru oraz ustawień, których mówiąc kolokwialnie - jest tu od groma. Oczywiście nie zapomniano też o doświadczonych graczach, pozwalając im rzucić się w wir rozgrywki bez jakiejkolwiek asekuracji.

2
Kolejnym krokiem przed rozpoczęciem kariery był wybór jej wariantu. Twórcy oddali nam bowiem do dyspozycji trzy tryby - Footbal Manager, Football Manager Clasic oraz Wyzwanie. Pierwszy to szczegółowa symulacja, w której np. będziemy mieć możliwość uczestniczenia w rozmaitych wydarzeniach takich jak udzielanie wywiadów, spotkania z zawodnikami, rozmowy z zarządem klubu czy też podejmowanie wszelakich, elementarnych decyzji.

Drugi tryb to nieco uproszczony wariant rozgrywki, oferujący nam znacznie płynniejszy przebieg kariery. Zdecydowani na wybór tej opcji, zostaną pozbawieni możliwości korzystania z pochłaniających czas, szczegółowych przejawów menadżerskich aktywności.

Ostatni z trybów oferuje nam rozgrywkę pod kątem określonych wyzwań, w których musimy radzić sobie z wyznaczonymi wcześniej celami. Przykładem może być np. wyprowadzenie klubu z finansowego dołka, lub poradzenie sobie z kontuzjami zawodników.

3
Chcąc jak najlepiej poznać prawa rządzące Football Manager 2015, zdecydowałem się na wybór pierwszego wariantu rozgrywki, czyli oferującego szczegółową symulację.

Na dzień dobry poproszono mnie o stworzenie swojego profilu, w którym oprócz danych personalnych oraz wieku, możemy też wybrać rodzinną miejscowość. Ku wielkiej radości wśród dostępnych miast pojawił się nawet mój rodzinny grajdołek z województwa lubuskiego. Tworzenie profilu obejmuje też możliwość wczytania własnego zdjęcia, które pojawiać będzie się w trakcie rozgrywki przy okazji wszelakich medialnych wzmianek na temat menadżerskiej działalności.

Co ciekawe Footbal Manager 2015 oferuje również opcje pozwalające dzielić się naszymi poczynaniami w grze ze znajomymi z portali społecznościowych. Osobiście do takich bajerów podchodzę bardzo sceptycznie, dlatego pozwoliłem sobie pominąć te właśnie opcje. Wierzę jednak, że wśród graczy znajdą się amatorzy społecznościowych publikacji.

4
O mały włos a zapomniałbym o jeszcze jednej kwestii... mianowicie, w trakcie tworzenia swojego profilu, ustalamy też rodzaj posiadanej licencji menadżerskiej, dzięki czemu zmieniają się nasze statystyki, określające stopień oddziaływania na prowadzoną drużynę.

Gdy zakończymy już sprawy związane z tworzeniem swej wirtualnej postaci możemy przejść do właściwej zabawy. Wcześniej należy wybrać jeszcze kraje, które uczestniczyć będą w rozgrywkach i zaczynamy.

Określając zakres państw, zyskujemy możliwość zarządzania dostępnymi w nich wirtualnymi odpowiednikami prawdziwych klubów piłkarskich. Przyjęcie posady menadżera jednego z nich następuje w dwojaki sposób. Pierwsza opcja pozwala z marszu objąć funkcję nad dowolną drużyną. Drugi zaś, po wyborze statusu osoby bezrobotnej, wymusza na nas korzystanie z usług biura pośrednictwa pracy.

5
Wybierając więc kluby w których chcielibyśmy rozpocząć swoją karierę, wysyłamy doń swoją kandydaturę. Niczym w prawdziwym świecie, należy jednak liczyć się z tym, że zarząd odrzuci naszą osobę lub też zaprosi na rozmowę kwalifikacyjną.

«« Początek « Poprzednia 1 2 Następna » Ostatnie »»
(Strona 1 z 2)