TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Wtorek, 15 Maj 2018 18:29, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
teslas-summon-feature-makes-it-t
Ponoć to kwestia braku efektywności.

Po trzech wypadkach z udziałem samochodów autonomicznych Tesli na cenzurowanym znalazły się możliwości autopilota, a precyzyjniej rzecz ujmując - jego możliwości w zakresie zapewnienia użytkownikom tych pojazdów odpowiedniego bezpieczeństwa. Jak się okazuje, mogło być ono znacznie większe gdyby nie cięcie kosztów.

Według informacji przekazanych przez Wall Street Journal, inżynierowie Tesli chcieli zamontować na pokładach samochodów dodatkowe systemy bezpieczeństwa, które miałyby wspomóc autopilota w podejmowaniu odpowiednich decyzji w momentach zagrożenia. Do takich miała należeć chociażby technologia śledzenia oczu sprawdzająca, czy kierowca patrzy na drogę, czy też większa ilość sensorów znajdujących się na kierownicy. 

dims

Jednak w rezultacie tych działań zadne dodatkowe zabezpieczenie nie powstanie - technologia śledzenia wzroku byłaby trudna do opracowania w przypadku wysokich kierowców, a poza tym jeden z pracowników firmy mówi, że wszystko rozeszło się o koszty, których - jak stwierdził Elon Musk - Tesla wcale nie potrzebuje.

Elon Musk oczywiście zaprzecza tym słowom stwierdzając, że jest to kwestia tylko i wyłącznie braku efektywności tych rozwiązań - poza tym zwraca uwagę na to, że pojazdy Tesli są według badań czterokrotnie bardziej bezpieczne niż jakikolwiek inny samochód poruszający się po drogach. Jak zwykle prawda zapewne leży pośrodku.

źródło: Wall Street Journal