TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Środa, 11 Styczeń 2017 15:15, Wpisany przez Wojtek Onyśków
roj
Wypuszczanych z odrzutowców.

Dron kojarzy się głównie z możliwością wykonywania efektownych zdjęć i filmów. Początkowo konstrukcje tego typu były jednak wykorzystywane wyłącznie na polu bitwy. I właśnie tam może również zadebiutować rój mikrodronów.

Pentagon poinformował o udanych testach roju niewielkich dronów, wypuszczanych z pokładu odrzutowca F/A-18 Super Hornet. Odbyły się one w październiku ubiegłego roku na terenie Kalifornii.

Stratedzy wskazują, że rój dronów będzie znacznie tańszy w produkcji i umożliwi „przytłoczenie” wrogiej obrony ilością latających urządzeń. Każde z nich mierzy bowiem zaledwie 16 centymetrów długości.

We wspomnianych testach uczestniczyły aż 103 mikrodrony. Co ważne, zachowywały się one jak prawdziwy rój, tworząc swego rodzaju kolektyw. Wspólnie podejmują decyzję, formują szyk bojowy i uzupełniają straty.


Żaden dron nie jest mózgiem nadrzędnym. Utrata jednego nie poskutkuje zatem przerwaniem operacji. Każdy kolejny może natomiast w dowolnym momencie dołączyć do roju i w mgnieniu oka zaadaptować się do zadania.

Osoby odpowiedzialne za projekt wyjaśniają, że drony nie są indywidualnymi, wcześniej zaprogramowanymi urządzeniami. „To organizm zbiorowy, który współdzieli jeden mózg odpowiedzialny za podejmowanie decyzji, podobnie jak prawdziwy rój w naturze” - czytamy w oficjalnym oświadczeniu Pentagonu.

Co ciekawe, projekt został opracowany przez studentów z MIT, którzy nadal sprawują nad nim pieczę. Inspiracje czerpano między innymi z komercyjnego rynku smartfonów.

Źródło: Phys.org