TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Niedziela, 01 Styczeń 2017 16:57, Wpisany przez Maciej Dobrowolski
Foxconn
„Fabryka świata” inwestuje w robotykę.

Foxconn to prawdziwy technologiczny gigant, który zajmuje się produkcją sprzętu dla bardziej rozpoznawalnych producentów. Tajwańska firma zatrudnia w tym momencie w swoich fabrykach około 1,3 mln osób – liczba ta jednak wkrótce ulegnie zmianie. Jak zapowiedział Dai Jia-peng, szef do spraw automatyzacji produkcji Foxconnu, do 2020 roku 30 proc. pracowników zostanie zastąpione robotami.

W zasadzie nie powinno być tutaj zaskoczenia. Analitycy rynkowi już od pewnego czasu zapowiadali, iż rozwój technologii sprawi, że w fabrykach tradycyjnych robotników zastąpią nowoczesne wyspecjalizowane maszyny. Decyzja Foxconnu o wdrożeniu trzy-fazowego planu wymiany załogi jest jasnym sygnałem, iż na rynek pracy czekają w najbliższym czasie diametralne zmiany. Z ekonomicznego punktu widzenia wydaje się, że jest to dla tajwańskiego giganta racjonalne rozwiązanie, bowiem roboty będą zapewne wydajniejsze od ludzkiej załogi i nie pociągają za sobą obciążeń socjalnych.

Warto zdawać sobie sprawę, że Foxconn już wcześniej poczynił przygotowania do wdrożenia tego planu. Już teraz firma wytwarza rocznie około 10 tys. Foxbotów, czyli maszyn, które zastępują przy linii produkcyjnej ludzkich pracowników. Wedle zapowiedzi tajwańskiego giganta firma będzie dążyła w przyszłości do całkowitej automatyzacji. Domyślnie zatrudniona ma być jedynie minimalna liczba osób, które będą odpowiedzialne za nadzór nad robotami, kontrolę jakości, inspekcje oraz logistykę.

Źródło: The Verge