TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Piątek, 11 Maj 2018 00:15, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
symulator bezdomnego
Życie na krawędzi.

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że gatunek symulatorów jest reprezentowany przez gry naprawdę różnej maści. Mieliśmy już do czynienia z symulatorem kozy czy kromki chleba, a teraz przyszedł czas nowe "arcydzieło", na dodatek prosto z Polski.

To Bum Simulator, czyli symulator menela. Tak, dobrze czytacie - w grze wcielimy się w typowego pijaczka, który mieszka na ulicach wielkiego miasta i może poprowadzić swoją życiową drogę w dwóch kierunkach - albo postawić na karierę lokalnego bożyszcza szajki meneli, albo spróbować wyjść z trudnej sytuacji i rozpocząć normalne życie.



Gra ma być produkcją w stylu klasycznego sandboksa i pozwoli na sporą dowolność w wykonywaniu różnorodnych ruchów. A te będą typowe dla podrzędnego, bezdomnego pijaczka - przyjdzie nam żebrać na ulicach, wdawać się w libacje alkoholowe i bójki z innymi "konkurentami o teren", tresować gołębie czy też budować własne "imperium" z kartonów. Na mapie mamy znaleźć dużo różnorodnych misji, ale szczerze? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.

Branża gier chyba właśnie przekracza kolejną granicę - owszem, mieliśmy już produkcje pokroju Postala czy Manhunta, ale możliwość wcielenia się w ulicznego menela to jednak coś nieco innego niż rozgrywka psychopatą. I obawiam się, że będzie to spektakularna wtopa, obliczona na stworzenie kontrowersji.

źródło: PlayWay