TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Wtorek, 13 Luty 2018 13:24, Wpisany przez Wojtek Onyśków
gta 5
Wpływ gry czy beznadziejna wymówka?

Seria GTA wielokrotnie była krytykowana za promowanie niewłaściwego zachowania i przemocy. Wszelkiego rodzaju badacze bardzo chętnie tłumaczą, że przyczyną jakiegoś przestępstwa jest właśnie gra tego typu.

Tym jednak razem to sam sprawca stwierdził, że został omamiony przez grę. 28-letni William Whitmore w 2016 roku został zatrzymany przez policję, która zauważyła w jego samochodzie błędnie działające światła.

Mężczyzna nie zdecydował się jednak zatrzymać. Zamiast tego przyspieszył i rozpoczął karkołomną ucieczkę przez miasto, łamiąc szereg przepisów drogowych.

Ostatecznie skręcił w ślepą uliczkę. Gdy zorientował się, że nie ma innego wyjścia, zaczął uciekać na pieszo. Policja zdołała jednak ująć uciekiniera. Jak się później okazało, nie posiadał ważnych dokumentów.

Dlaczego Whitmore uciekał przed policją? Jak tłumaczył w zeznaniach, co zresztą później powielał jego prawnik, chwilę przed zdarzeniem grał w GTA (nie wiadomo, o jakiej dokładnie części mowa) i został przez grę „zahipnotyzowany”.

Jego adwokat wyjaśniał, że w rzeczywistości to dobry chłopak i „nie skrzywdziłby muchy”. Mieszka z matką i ma pracę, jednak potrafi być nerwowy i szybko wpada w popłoch.

Ostatecznie mężczyzna został skazany na cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. W tym czasie nie może prowadzić samochodu, a ponadto musi zapłacić 600 funtów grzywny.

Źródło: Coventry Telegraph