TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Czwartek, 07 Grudzień 2017 01:12, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
gry
Wiara w fizyczne wydania.

Choć wielu graczy ogromnym sentymentem darzy pudełkowe wydania gier, to fakt jest taki, iż zakupy w serwisach cyfrowej dystrybucji są coraz bardziej popularne i w wielu przypadkach znacznie przewyższają ilość sprzedanych pudełkowych egzemplarzy gier. I choć analitycy wieszczą kres tradycyjnego modelu sprzedaży, to pojawiają się także głosy sprzeciwu.

Jeden z nich wystosował dyrektor finansowy Electronic Arts, Blake Jorgensen, który stwierdził wprost: "Napędy w konsolach i komputerach stacjonarnych pozostaną z nami jeszcze przez długi czas". Sądzi on, że dopóki gracze mają możliwość wyjścia do sklepu i kupna oczekiwanej produkcji w fizycznej wersji, dopóty znajdą się osoby, które będą cenić ten sposób dystrybucji gier. Krótko mówiąc - nie przewiduje on rychłego upadku tradycyjnego modelu sprzedaży.

Jego słowa stają jednak w sprzeczności ze statystykami, jakie serwuje nam EA odnośnie podziału systemów sprzedaży - o ile dystrybucja cyfrowa odpowiada tylko za około 30% sprzedaży gier na konsolach, tak w przypadku pecetów odsetek ten wynosi aż 90%. Coś w tym jest - kupienie laptopa z napędem optycznym graniczy ostatnimi czasy z cudem, a nawet najstarsze, uwielbiane przez nas tytuły na komputery są dostępne w cyfrowej wersji. Czas pokaże, czy pan Jorgensen ma rację.

źródło: egmnow