TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Wtorek, 14 Listopad 2017 00:01, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
Star-Wars-Battlefront-II-campaign-740x416
Lepiej późno niż wcale.

Choć mikropłatności ostatnio pojawiają się w każdej nowej grze, to jak widać istnieje granica, której deweloperzy nie powinni przekraczać. Właśnie przekonało się o tym EA, które okrakiem wycofuje się z kosmicznych mikrotransakcji pokazujących, że większe koncerny nie cofną się przed niczym, by zarobić jeszcze więcej.

A mowa o Star Wars: Battlefront II, czyli nowej grze Elektroników, w której za odblokowanie kilku postaci musimy albo zapłacić, albo wedle relacji graczy spędzić aż 40 godzin w trakcie gry, co gwarantowałoby odblokowanie zaledwie jednego bohatera. Takie postawienie sprawy spotkało się z ogromnym sprzeciwem graczy - post z tłumaczeniem Electronic Arts na Reddicie był najbardziej "minusowaną" odpowiedzią na przestrzeni ostatnich miesięcy, a fala hejtu zalała konta social media EA oraz ich deweloperów, którzy nierzadko musieli mierzyć się z wyzwiskami i groźbami, często zahaczającymi nawet o śmierć. 

EA zdołało się jednak zreflektować, znacznie obniżając ceny za postacie, które możemy wykupić także za kredyty dostępne w trakcie gry - mimo to pozostaje ogromny niesmak i przekonanie graniczące z pewnością, że to nie ostatnia afera pokazująca, że drapieżność wielkich koncernów nie ma końca, a coraz bardziej od przyjemnej rozgrywki liczą się po prostu jak największe strumienie pieniędzy płynące na konta wydawców.

źródło: wccftech