TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.  [X]
Środa, 08 Listopad 2017 22:37, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
DNZdm6uWsAADKMk
Znak czasów.

O tym, że mikrotransakcje i DLC odgrywają w rynku gier coraz większą rolę, wiemy nie od dziś. Niewiele jednak spodziewało się tego, że w ciągu kilku lat producenci gier zdecydują się oprzeć na nich całą filozofię tworzenia gier wideo.

Pokazują to najnowsze wyniki finansowe Ubisoftu, które jednoznacznie wskazują na to, że w najbliższych miesiącach możemy zapomnieć o tym, że zobaczymy jakąkolwiek większą gre bez dodatkowych płatności czy dodatków. Po połowie aktualnego roku finansowego zyski z cyfrowej dystrybucji tego francuskiego koncernu wyniosły 342.2 miliona euro, co stanowi wzrost aż o 69% w ujęciu rok do roku. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dochody ze sprzedaży gier w sieci były mniejsze, niż zarobki z mikropłatności i DLC. Te wyniosły 51% tej kwoty, co stanowi wzrost o 83%. 

ubi1241

Co tu dużo kryć - to prawdziwe szaleństwo. Niesamowite, że praktycznie wszyscy gracze narzekają na ogromną ilość dodatkowych płatności oprócz kwoty, którą musimy wydać na grę, a i tak zyski największych wydawców z tego tytułu rosną w lawinowym tempie. To jakiś kompletnie niezrozumiały paradoks, który - wiele na to wskazuje - będzie się tylko pogłębiał.

źródło: gamasutra